Get Adobe Flash player

Znajdź nas na Facebooku

Spoleczność

Tagi

O turystycznej i rozśpiewanej Łodzi z YAPĄ. Relacja i foto.

SONY DSCLetniemu turyście w zimie źle. Tęskni za ciepłem ogniska, szlakiem, zielonym lasem, górami. Za jagodami rwanymi prosto z krzaka. I za piosenką. O wędrowaniu. Za wspomnieniami. Na szczęście w marcu co roku jest YAPA.

YAPA to świetna okazja do tego aby spotkać znajomych, powspominać, przygotować się na kolejne wędrówki i pośpiewać. Co roku do Łodzi z najdalszych zakątków kraju zjeżdżają się miłośnicy piosenki turystycznej i poetyckiej, a organizatorzy dbają o to aby przez trzy dni nie zabrakło im muzycznych atrakcji. Nie inaczej było tym razem podczas 39  już edycji Ogólnopolskiego Studenckiego Przeglądu Piosenki Turystycznej YAPA w Łodzi. Wszystko to sprawia, że klimat tego muzycznego święta jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju.

To co wyróżniło na plus zdecydowanie tegoroczną YAPĘ to z pewnością poziom konkursu. W tym roku spośród 50 zgłoszonych wykonawców organizatorzy postanowili dać szanse 22 zespołom i solistom i trzeba przyznać, że postawili jury festiwalu nie lada zadanie. W szranki stanęli wykonawcy debiutujący dopiero na turystycznej scenie, ale i znani już i uznani artyści – chcąc po raz kolejny poczuć dreszcz konkursowych zmagań. Ze sceny płynęły dźwięki bardzo różnorodne – począwszy od turystycznych ballad ogniskowych poprzez piosenki autorskie, szanty a nawet całkowicie eksperymantalne formy muzyczne z pogranicza poezji i kabaretu, które również zyskały przychylność jury i publiki.

fot. Katarzyna Łabuda dla Krainy Łagodności

Trudno w krótkiej relacji opisać wszystko co działo się na scenie, ponieważ program tegorocznego Przeglądu był bardzo bogaty i różnorodny. Tradycyjnie już pierwszy festiwalowy wieczór otworzył jak zawsze tryskający humorem Jerzy Bożyk ze swadą rozprawiając się ze sceny nawet z groźnym od paru dni prezydentem Rosji. Po nim zaprezentowali się pierwsi wykonawcy konkursowi: 4 razy w roku, Tomasz Sawicki i Kazek Hameniuk, Caryna, Korniszony, Sekcja Muzyczna Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn z Olą, Nocny lot, W Nowym Składzie. Dwie części muzycznego konkursu przedzielił znakomity koncert Grupy Bohema. Rafał Nosal ze swoim zespołem po raz kolejny pokazał dlaczego jego koncerty cieszą się tak dużą popularnością na festiwalowych scenach w całej Polsce. Drugą część przesłuchań konkursowych otworzyła Martyna Ciecieręga, a po niej zaprezentowali się: [harcerze]n, Krzysztof Jóźwiak, Drużyna Wawrzyna, Payonk, M3 i Gwiazdy z Zagranicy.  Dość powiedzieć, że poziom konkursu był tak wysoki, że chwilami trudno było zorientować się  czy na scenie toczy się konkurs czy nadal grają gwiazdy festiwalu. Na zakończenie pierwszego wieczoru na scenie pojawili się kolejni yapowi weterani – zespół Kuśka Brothers.

Drugi dzień festiwalu miał być wyjątkowo długi i dla tych, którzy chcieli posłuchać wszystkiego oznaczał kilkanaście godzin spędzonych na terenie festiwalu, lub w pobliskim pubie Cotton, w którym jak co roku toczył się leniwie główny nurt towarzyskiego życia przeglądu. Przesłuchania konkursowe trwały bowiem już od południa, a na scenie pojawili się kolejno: Wbrew Pozorom, Anna Dziedzic, Dusza we mgle, Formacja Opowieści Kameralnych, Inżynieria środowiska, Potok słów, Shantażyści, Teren oraz Piotr Kędziora. Popołudniowy koncert zakończył bogaty w bisy koncert grupy Cisza jak ta.

Prawdziwą muzyczną ucztą miał być sobotni wieczór. Organizatorzy postanowili bowiem dać publiczności prawdziwą ucztę dźwięków, które raz rozpoczęte o godzinie 19.00 brzmiały niemalże do świtu. A było w czym wybierać. Początek tego wieczoru należał do laureata ubiegłorocznej YAPY Mateusza Rulskiego-Bożka. Trzeba przyznać, że już tu dała o sobie znać niezwykła Yapowa publiczność chóralnie odśpiewując najbardziej znane utwory tego warszawskiego barda – takie jak C2H5OH, czy Nieboszczacza. A potem? Potem było już tylko lepiej. Niesamowicie energetyczny i perfekcyjny koncert Lubelskiej Federacji Bardów, która zawitała do Łodzi w czteroosobowym składzie – świetnie przyjętemu w ubiegłym roku w łodzi Markowi Andrzejewskiemu towarzyszyli tym razem Jan Kondrak, Piotr Selim i Kasia Wasilewska. Niepowtarzalny koncert zagrała również Grupa Bez Jacka, świętująca na YAPIE już 40 urodziny. Korzystając z okazji artyści zaprosili do udziału w ponad dwugodzinnym koncercie gości: Olka Grotowskiego, Krzysztofa Górskiego i Wojciecha Michalskiego.  Już późno w nocy na deskach sceny pojawiła się zjawiskowa Chwila Nieuwagi dając pełen humoru muzyczny popis. Grupa z Rybnika przyzwyczaja powoli swoich słuchaczy do perfekcji wykonania i do tego, że świetnie udaje im się łączyć śląski folk z poezją, jazzem i Krainą Łagodności. Brawo.

Ostatnim akcentem wieczoru był koncert  dawno nie widzianego na tej scenie Leszka Kopcia, który swym ciepłym głosem ukołysał rozbawioną publikę. Tym co zelektryzowało, zwłaszcza uczestników konkursu tego wieczoru było z pewnością ogłoszenie listy laureatów, którzy mieli zapewniony występ w niedzielnym koncercie finałowym.

 

Na deser nie czekaliśmy długo, a niektórzy z pewnością nie zdążyli się zbyt wyspać. Niedzielna przygoda z muzyką turystyczną rozpoczęła się z małym poślizgiem już około 13.30. Bardzo wysoki poziom konkursu, zróżnicowanie repertuarów, wykonawców, sprawiały, że praktycznie do samego końca werdykt był nie do przewidzenia, a na jego temat długo trwały kuluarowe dyskusje. Ostatecznie ze sceny popłynęły następujące słowa:

 

Jury 39. OSPPT YAPA 2014 w składzie:

Tomasz Borkowski – Na Bani,

Krzysztof Górski – Lumbago,

Andrzej Koczewski,

Paweł Kowalski,

Magdalena Turowska,

Tomek Jarmużewski,

Mariusz Ziółkowski – Rosół

po wysłuchaniu dwudziestu czterech wykonawców (solistów i zespołów) szukających swych gitar ze zmiennym szczęściem, docenia bardzo wysoki poziom wykonawczy tegorocznego konkursu i w związku z tym postanawia przyznać:

– Grand Prix zespołowi „Shantażyści” z Brzegu

– I nagrodę „Sekcji Muzycznej Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn z Olą”

– II nagrodę zespołowi „M3” z Łodzi

oraz przyznać trzy równorzędne trzecie nagrody:

– zespołowi „DRUŻYNA WAWRZYNA” ze Zduńskiej Woli

– Annie Dziedzic z Krakowa

– Piotrowi Kędziorze ze Starachowic.

Jury postanowiło także wyróżnić udziałem w koncercie laureatów zespół „Formacja Opowieści Kameralnych” z Kielc oraz przyznać dwa równorzędne wyróżnienia

w kategorii kontynuacji yapowej tradycji „Żółtego Kajaka” zespołowi „Inżynieria Środowiska” z Krakowa i Krzysztofowi Jóźwiakowi z Łodzi.

Nagrodę publiczności otrzymuje zespół „Sekcja Muzyczna Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn z Olą”.

Nominacje na 50. Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie otrzymuje „Sekcja Muzyczna Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn z Olą”.

 

Górą więc w tym roku w Łodzi szanty! Nagrodzeni i wyróżnieni artyści bawili się jeszcze długo świętując początek turystycznego i z pewnością rozśpiewanego sezonu.

Jak podsumować tegoroczną YAPĘ? Przede wszystkim ukłony dla organizatorów, którym wciąż się chce i którzy udowadniają, że w natłoku pop papki nadal można odkrywać i słuchać czegoś z sensem i refleksją. Po drugie brawa należą się niezwykłej yapowej publiczności. Takiego klimatu, takiej integracji z wykonawcami ciężko szukać na podobnych festiwalach w Polsce. Po trzecie wreszcie. Wielkie brawa dla muzyków – zarówno tych konkursowych jak i gwiazd gatunku. Od lat pokazują nam że piosenka turystyczna ma się w naszym Kraju bardzo dobrze – o czym świadczy i poziom muzyczny tego co widzieliśmy na scenie i ilość wydawanych i sprzedawanych płyt – jak i wreszcie frekwencja na koncertach. Brawo. I jedyny minus tej sytuacji to to – że kolejna jubileuszowa YAPA niestety dopiero za rok…

 

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • MySpace
  • PDF
  • Twitter
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Wykop
  • co-robie
  • Forumowisko

Łagodna Lista Przebojów
w czwartki od 20:00
na antenie Radia Aspekt

Kraina Łagodności TV

Archiwum